sobota, 22 listopada 2014

NIGDY NIE ZROZUMIESZ, DLACZEGO TAK BARDZO WALCZYLAM O TA MILOSC








Nie poddawaj się, bo tak mocno w Ciebie wierzę..







To nienaturalne - milczeć, gdy zależy aż tak.



















Już tyle razy Cię traciłam,że dziś nie mam siły, by pozbierać się i biegnąć za Tobą, lecz jednak wiem to,że Ty jesteś tą jedyną, wymarzoną osobą. To przy Tobie jestem lepszą osobą. Jednak mam nadzieję,że wrócisz, bo inaczej umrę z tęsknoty













Pełno jest tylko Twojej nieobecności.













Ty możesz nie znać mnie, ja znam swoją wartość.































W naszym związku wiele stało pod znakiem zapytania, ale pocałunki byly wolne od niepewności.






















Jesteś tylko człowiekiem, wolno Ci zrobić swoją porcję błędów.













Ile musisz wypić żeby zrozumieć, że to nie działa?






















Nawet nie nadążam ubrać myśli w jakieś sensowne słowa.













Nic nie jest pewne, tym bardziej tutaj - wierz mi.



















Czas podsumuję nas, bez żadnego problemu













Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.






















Na dno spaść jest łatwo, dużo trudniej jest wstać.



















Nie podoba mi się kiedy przemawiasz tak rozsądnie. To moja rola.













Serce zimne, dłonie częściej się trzęsą, wiesz przez co, ale nic się nie odezwiesz.






















Zraniona parę razy nie zostawałam dłużna













Chciałabym spojrzeć głęboko w Twoje oczy i odczytać, dlaczego mi to robisz...































To taki stan, gdzie byle tekst zmusza do płaczu.













Kiedy kocha się z kobietą w łóżku, powinno się także kochać ją poza nim.



















Patrzę i czuję jak bardzo Cię nie ma.



















Po prostu nie chcę już więcej umierać.






















Proszę serce, dość pytań. Proszę rozum, dość wyrzutów.













Mogło być lepiej, wierzyłam w to.
















Każde jego niedojrzałe "Kocham" naznaczało pewną linię w moim sercu.













Nie umiem sobie radzić, nie jestem aż tak twarda, Z najprostszymi sprawami potrzebuje oparcia.













Jaki on musiał być wyjątkowy, że dla niego, złamała wszystkie swoje zasady.













Czasem masz chwile zwątpienia, wtedy nie ma nic znaczenia, kiedy doceniasz wspomnienia - zmienia się Twój punkt widzenia.













Krążysz w mojej głowie, jesteś moją pierdoloną paranoją.













W słowach wszyscy mężczyźni podobni są do siebie, czyny dopiero odsłaniają różnice.













Wciąż rozbraja mnie Twój uśmiech jak przy pierwszym spotkaniu.













To że nie raz jest źle nie oznacza przecież końca, można iść do przodu






















Są ludzie, którym nie jest wszystko jedno. Którym zależy. Którzy nie zobojętnieli jeszcze do końca.













Niech chwila, gdy żyję dla kogoś innego, trwa wiecznie.













Nie jesteś już młodą dziewczyną, która wierzy, że należy jej się od życia to, co najlepsze. Po prostu n i c ci się nie należy. Parę razy możesz mieć szczęście i spadnie ci z nieba to czy owo, przypadkiem i niezasłużenie, ale większość rzeczy musisz wywalczyć sobie sama i możesz się cieszyć, jeśli dostaniesz połowę z tego, co chciałaś.






















Spotkali się po to, żeby się kochać przez całe życie. Żeby jednak tak się stało, ktoś z kimś musiał się rozstać, ktoś kogoś musiał zdradzić, zakochać się w kimś innym, a potem uwierzyć, że tym razem stał się prawdziwy cud. Miłość na całe życie.













Co w nim polubiłam? Na pewno spojrzenie, którym zwabił mnie do siebie niby spytać co tam?. Uśmiech i sposób w jaki się poruszał. Z grubsza wszystko co było widać na pierwszy rzut oka - było nie do ominięcia. Przyciągał śmiałością i pewnością siebie. Parę chwil, które przerodziły się w godziny. Poznawałam jego charakter, i wnętrze, które wydawało się nie mieć końca. Opowiadał o tym, a zaraz kończył zdanie kompletnie czymś innym. Aż w końcu poznałam jego smak. Zapach perfum, który momentalnie mnie od niego uzależnił.













Wiesz, temu jednemu mężczyźnie chciałabym dać, tak zwyczajnie, tak najzwyczajniej w świecie - jak podarek imieninowy czy urodzinowy - całe moje życie. Bez reszty. Chciałabym być z nim i podróżować z nim, i czekać na niego wtedy, kiedy nie mógłby mnie ze sobą zabierać. Chciałabym dla niego utrzymywać dom w czystości i robić zapasy na zimę. Chciałabym mu zrobić na drutach albo na szydełku długi długi ciepły szalik i ciepły sweter, i ciepłe rękawiczki, i ciepłą czapkę, i bardzo ciepłe skarpety, i w ogóle. Bo to tak jest, że dla siebie, owszem, można coś tam zrobić, ale dla drugiego człowieka to już można coś niesamowicie pięknego zrobić, wszystko. Wszystko.






















Zwykłe trzymanie się za ręce wyraża więcej niż jakiekolwiek słowa.













Nie bój się. Kobiety potrafią znieść najgorszy ból. Sama się przekonasz pewnego dnia.






















Ból ma więcej imion niż jedno i musisz go oswoić kiedy zostajesz sam.













ważne, że potrafimy tu żyć razem¦













Nic nie jest tak intymne jak spanie obok drugiej osoby, nawet seks. Człowiek jest wtedy całkowicie bezbronny. Spanie obok drugiej osoby, w odległości paru centymetrów to akt absolutnej ufności






















- A ty? Czy twoi rodzice się kochali?




- Nie - odrzekł, nic nie tłumacząc. - Ale mam nadzieję, że rodzice moich dzieci będą.































Jest ich tylu, a chce tylko Ciebie.













Jeśli przebywasz z drugą osobą w ciszy, która nie jest niezręczna to znaczy, że jesteście sobie bliscy.







Nie zostawiaj mnie, wszyscy mnie zostawiają, przecież nie chciałeś być taki jak wszyscy...













Uwielbiała stukot przyśpieszonego tętna, w momencie kiedy krew zaczynała krążyć w żyłach szybciej. To ta chwila, kiedy ją dotykał..































Jesteś miłością mojego życia. W każdym calu. W każdym nieidealnym geście i zachowaniu.













- Jesteś szczęśliwa?




- powiedzmy.




- powiedzmy?




- no tak, bo to zależy..




- od czego?




- od tego czy jesteś blisko.




- Dzisiaj będę.




- no więc dzisiaj będę szczęśliwa.































Są sprawy ważniejsze ode mnie, normalka, znowu.













Pamiętam słowa, które zabolały mnie tak strasznie. Co czułam? Nie pytaj, nieważne.













Moją głupotą jest naiwność, bo nadal wierzę, że zrozumiesz.













Facet powinien wspólnie ze mną rozwiązywać problemy, a nie je stwarzać.






















Czuję się jakbym nie mogła żyć bez Ciebie.






















Nie jutro, co masz zrobić "jutro" zrób dziś, teraz. Nie odkładaj tego na jutro. Jutro nigdy nie nadchodzi. Budzisz się i znowu dzisiaj. Serio. Sprawdzałam.













Bo jeżeli w związku coś nie idzie, trzeba usiąść, pogadać. A nie wyrzucić do śmieci uczucie, o którym zapewniało się drugą osobę.










Wiem, że ciągle kojarze ci sie z kłopotami, jestem jaka jestem, miłość czasem rani.













Przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść - przeciwieństwem miłości jest obojętność.













Możliwe że kiedyś mnie zostawisz, wcale się nie zdziwię jeśli to zrobisz, ale wspomnienia zostaną ze mną na zawsze. Już nigdy nie będę sama bo ty będziesz przy mnie w mojej głowie, w moich słowach, w moim zachowaniu i w moim sercu.













Nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym być teraz obok Ciebie, czuć Twój uśmiech na swych wargach, dłoń w dłoni, powolny oddech na mym karku, za każdym razem przyprawiający o dreszcze, i czuć jak trzymasz mnie przy sobie, tak cholernie mocno, jakbym była wszystkim czego potrzebujesz













Jeżeli nie jesteś tym jedynym, to czemu moja dłoń pasuje do twojej?













Ten facet mnie wykończy psychicznie, fizycznie, nerwowo i nie wiem jak jeszcze, ale kocham go, jak nikogo innego nigdy na świecie.






















Od tamtej pory nie pocałowałam innych ust. Nie napawałam się ciepłem innego ciała. Nie zachwycałam się delikatnością innej skóry. Nie wplatałam palców w inne włosy. Nie zauroczyłam się w innych oczach. Nie muskałam wargami innego policzka. Nie spędzałam tak wiele czasu z kimś zupełnie innym.




Czuję się taka wiesz, niewystarczająca. Nie wystarczająco piękna, mądra, chuda. Nie wystarczająco wystarczająca.













Czasami mam wrażenie, że brakowałoby mi go, nawet gdybym go nie poznała. Bo tylko kobieta potrafi ujrzeć w prawdziwym skurwielu kogoś idealnego, z kim chce zostać do końca życia.






















Szczerość jest najlepsza na bezsenność. Dlatego ludzie piszą blogi nocami. Kiedy nastaje cisza, nagle głośne staje się to, co w nas.













CIĄGLE PRZEPRASZASZ, A NIC SIĘ NIE ZMIENIA













Dla prawdziwego mężczyzny łzy kobiety powinny być największą porażką.













Przerywam, by zwilżyć usta w ciepłej herbacie.













Nie słowa tylko spełnione obietnice budują zaufanie.






















czasem tylko chce mi się umrzeć, poza tym wszystko w porządku.













Wiesz kiedy ją kochasz? Gdy koledzy mówią Ci "chodź z nami, idziemy szaleć, przestań do niej ciągle latać", a ty wybierasz drogę do niej do domu.













Chcę wiedzieć, że jednak Ci na mnie zależy. Daj mi jakiś znak i przestań robić wszystko żeby mnie unikać.




Nawet nie wiesz, jak często jestem słaba.


Może nie wystarczę, ale będę tuż obok, prócz Ciebie nie ma mnie dla nikogo.





Obietnice bez pokrycia, zapewnienia bez działania, miłość bez uczuć.



Nie czuła już żalu. Nie była już na niego zła. Nie potrafiła. Wybaczyła, chociaż każdemu, kto usłyszałby jej historię, wydawałoby się to niemożliwe.




I nienawidzę, kiedy mówisz, że nigdy o ciebie nie walczyłam.


Poświęcenie jest miarą każdej miłości.



Co zrobisz, jeśli patrząc w lustro ujrzysz powód, przez który jej tu nie ma?




Już nigdy więcej nie zawrócę

będę za Tobą nawet gdy pójdziesz.




Nigdy nie widziałam bardziej skomplikowanej miłości.



są dni, są noce, wszystko jest, Ciebie nie ma.


















Tak bardzo chciałbym, żeby jutro mogło się to zmienić

Żebym mógł dać Ci, to co chcę Ci dawać i dostać to od Ciebie

Tak bardzo chciałem dzisiaj Ci powiedzieć, że

Mówię Ci co chcesz usłyszeć i mówię to dla Ciebie

Tak mocno chciałem Twoich oczu, Twojej skóry

Tak bardzo chciałem Twoich dłoni, tak mocno czułem to

Tak bardzo chciałem obok być, nie myśląc ile to kosztuje

Tak mocno czułem to, tak bardzo byłaś mi potrzebna

Tak bardzo chciałem być potrzebny Ci,

Niezbędny tak jak Ty mi do dziś

Tak bardzo byłaś jedna, jak nigdy, nigdy nikt

Tak bardzo mocno chciałem z Tobą żyć

Tak mocno byłem pewny, czekałem kiedy powiesz mi

Że jesteś dla mnie, jesteś ze mną, że ja i Ty

To coś, co jest na pewno, że jest naprawdę

Że to co było między nami wciąż jest i wciąż jest ważne...









Nie ma Cię gdy moje życie spada w dół i

Nie ma Cię gdy wszystko łamie się na pół

Ale kocham Cię, kocham, wciąż Cię kocham, kurwa

I nie znam już innych słów, to jest zbyt trudne


















Matka dawno nie żyje, jej światło płonie gdzieś na niebie



Nie możemy istnieć bez siebie jak bez nocy dzień,

Jak bez ciemności światłość, jak bez życia śmierć,

Wiem, że rany na sercu przeze mnie zadane się goją powoli

I wiem, że to boli, Ty jesteś moją ostoją i chociaż nasze życia

To walka dwóch różnych światów

Moje życie bez Ciebie byłoby jak ogród bez kwiatów,






Nie umiemy żyć ze sobą, nie możemy żyć bez siebie,

Dobrze nam bywa bez siebie, ale ze sobą jak w niebie.









Zrozumiałam, jak bardzo można się pomylić, patrząc ludziom w oczy.



I choć miałam go dość, bez niego mi ciężko.






A kiedy pójdzie na dno i zdasz sobie sprawę, że już nie ma szans to czy pójdziesz za nim w bagno czy raczej odejdziesz?



Są chwile, kiedy nie wiemy jak ułożyć myśli, żeby nie bolało.





Nie ma nic bardziej tragicznego niż żebranie o gest, o uśmiech.


...














Chciałbym Tobie wszystko powiedzieć, ale o nic mnie nie pytasz.






Nawet dziwna miłość jest lepsza od braku miłości.

























Kiedyś całowałeś mnie długo, zachłannie, jakbym miała za chwilę zniknąć, rozpłynąć się we śnie, tak samo trzymałeś za rękę.. To są te pewne rzeczy, za które oddałabym życie.


Jedno słowo może zranić. Dwa słowa - doprowadzić do łez. Trzy słowa sprawiają, że zwątpisz w sens życia. Ale to dopiero cisza zabija wszystko to, co najpiękniejsze.
















Nie wyobrażam sobie kogoś innego na Twoim miejscu. mimo ,że jestem jeszcze młoda to nikogo innego nie pragnę jak Ciebie. Spędziłam z Tobą piękne chwilę ,których nie chcę zapomnieć. Nie wyobrażam sobie tego ,że ktoś inny mógł mnie całować ,przytulać ,oglądać ze mną horrory i mocno przytulać kiedy się boję. Chcę Tylko Ciebie jak nikogo innego.










- Nic nie szkodzi - odparłam. Ale szkodziło, jak wszystko, czego nie mogłam ani wytrzymać, ani zmienić.
















Możesz topić strach w wódzie i nałogowo ćpać, lecz na końcu takiej drogi czeka tylko ból i płacz.































Mam być szczera ? Jest tragicznie, ale nie powiem jeszcze do widzenia.







Kochaj mnie. Kochaj mnie tak jak wtedy, kiedy byłam Twoim wszystkim.

czwartek, 30 października 2014

Wiesz co najbardziej wykancza? Czekanie. Tak, czekanie. Tak strasznie się juz czuje przez to wykonczona.



nie traktuj mnie jak kontraktu, który zrywasz gdy dzień masz gorszy, kiedy zyski chwilowo są mniejsze niż koszty..



Nie czuję ciepła jesiennych, dobrych promieni, nie słyszę śmiechu szczęśliwych dziewcząt, siedzę sama, przyjacielu, w pustym pokoju i boli mnie każda myśl.



Jak ćwiczyć pamięć, by umieć zapominać?




Październikowe i ostre powietrze lepiej by smakowało w innym mieście, nie tu.




Dlatego życie nie jest filmem z happy endem. Jebać to, zawsze widziałam szklanki do połowy pełne.


Dlaczego, dlaczego robisz to, co robisz?


Ale jak to robisz? Jak się budzisz co rano? jak mija ci dzień i jak się nie rozpadasz? Powiedz, co robisz, żeby przez to przejść, bo ja wyraźnie robię to źle.


Nie mogę znów zasnąć, a moje serce szarpie się jak na łańcuchu pies.



Dostaniesz ode mnie tyle szacunku, ile sam mi go dasz.


Szkoda, że ludziom, którym ufasz i ich kochasz nagle coś odbija, a Ty cierpisz.


Chyba mam trochę dość, trochę nie oddycham, trochę umieram, trochę tracę szczery uśmiech, trochę się zawiodłam.


I choćbyśmy mieli wracać do siebie po raz 1000 - zrobimy to. Bo nie widzę świata bez Ciebie u boku.

piątek, 24 października 2014

Dobre uczynki nie równoważą złych.



Kocham cię. Będę cię kochała do dnia, w którym umrę. A jeśli po tym jest jakieś życie, to wtedy też będę cię kochała.


W życiu potrzebna jest miłość, bez niej jest wielka pustka, która dusi, zabija, męczy.

Jesteś jak dzieciak trochę, wiesz? Pójdziesz ogolić nogi, wracasz cała we krwi. Cieszysz się jak widzisz balona. Wierzysz w miłość jak nikt inny i kochasz najmocniej na świecie. Przecież ty nie jesteś przystosowana do tego świata. Ciebie boli to,że ktoś krzywdzi, że ktoś umiera,że są wypadki, jest zło, ludzie są zawistni....

Robiłaś wszystko, żeby być z nim w porządku. A widzisz, to nie o to chodzi. Cierpienie wcale nie jest usprawiedliwieniem.

Nie musisz być najlepszy ze wszystkich. Wystarczy, że będziesz trochę lepszym sobą niż byłeś wczoraj






Muszę przestać o nim myśleć, napomina siebie. Przecież to cholernie ogłupiające. Całą głowę okupuje jeden facet, jego ręce, usta, i przód, i tył i tak dalej. Miesiącami człowiek nie pomyśli o niczym sensownym

Pojawiasz się dopiero wtedy, gdy przestaję tęsknić. Kiedy nie boli mnie już Twoja nieobecność. Swoim powrotem burzysz wszystko, co tak trudno było mi odbudować. Równowagę. Harmonię. Spokój. Powrót do normalnego życia

Nie bój się. Kobiety potrafią znieść najgorszy ból. Sama się przekonasz pewnego dnia



Ze smutkiem trzeba tak walczyć, jak z chorobą. Nie dopuścić, żeby się stał chronicznym stanem, nałogiem myśli i uczuć. Trzeba mu przeciwstawić cele i dążenia, które pozostały żywe, trzeba przeciwstawić obowiązek względem ludzi – ludzi bliskich i Tobie oddanych. Rozumiesz? Jest w Tobie więcej sił, niż Ci się teraz zdaje.




Dziura w moim sercu ma twój kształt i nikt inny do niej nie pasuje

Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cholera jasna.

(…) ludzie mają wrodzony talent do wybierania właśnie tego, co dla nich najgorsze.

A więc milczymy,
myśląc o sobie z daleka
Wpadłam w moją wewnętrzną histerię. Nie krzyczałam, nie płakałam głośno, nie biegałam i nie wyrywałam sobie włosów z głowy. Po prostu w jednej chwili coś we mnie stłukło się i przyrosłam do chodnika, nie mogąc zrobić kroku do przodu

Miłość ponoć przenosi góry, może poruszyć z posad świat, jest wszystkim, czego nam potrzeba, ale zawodzi w zderzeniu z realiami życia.

Jeśli nie wiecie co robić to zacznijcie od początku

"...Przez te wszystkie lata związku nauczyłem się jednej ważnej rzeczy. Mimo upływu czasu, a może nawet właśnie przez to, trzeba codziennie dorzucać do pieca, żeby się żarzyło. Myśleć o tej drugiej osobie, robić drobne niespodzianki, dawać znak, że się kocha. Wszyscy faceci, którzy budzą się rano, powinni pamiętać o tym, że tak jak idzie się do piwnicy sprawdzić, czy w piecu się jeszcze pali, tak samo trzeba podtrzymywać temperaturę między dwiema osobami. Myśleć, kombinować. I nie chodzi o przynoszenie kwiatów, to może być drobiazg, SMS. Ale ognia trzeba pilnować, to jest rzecz najważniejsza..."



Bo czasem, gdy tak czekasz na coś, marzysz o tym, śnisz i nagle staje się to rzeczywistością, traci swój magiczny wymiar. Zwłaszcza gdy przychodzi za późno, a ty jesteś już zbyt zmęczona czekaniem.

tak bardzo się co do Niego pomyliłam

Dlaczego mnie zostawiłeś?

Jesteś wspaniałym człowiekiem. Moim ulubionym. Ale od czasu do czasu bywasz prawdziwym skurwysynem.

I zdaje sobie sprawę, że wystarczy jeden krok, by zabić siebie w sobie

Ani różnica poglądów, ani różnica wieku, nic w ogóle nie może być powodem zerwania wielkiej miłości. Nic, prócz jej braku

-kochasz go..
-no kocham.. jakbym nie kochała, pewnie byłoby łatwiej.

Bardzo rzadko nie myślę o niczym. Bardzo rzadko mam takie chwile, że idę sobie i nic mnie nie obchodzi, nie myślę o niczym, tylko idę lekko. Przeważnie mam w głowie wielki szum. To jest może jakaś wada albo jakaś choroba umysłowa, żeby nie potrafić czasem nie myśleć.

Istnieją rany zbyt głębokie, by mogły się zabliźnić.

Nie płacz nad czymś, co nigdy nie zapłacze nad Tobą

Żyję w koszmarze, z którego od czasu do czasu budzę się w sen

Czasami nie chodzi o to,aby się zmieniło na lepsze. Najczęściej chodzi o to, aby zmieniło się cokolwiek

Wstań. Jesteś za młoda na depresje życiowe




My nie zdajemy sobie sprawy z tego jak przerażająco krótkie jest życie, a każda minuta cenna na wagę złota. Nie przepuśćmy żadnej z nich, bo odejdą bezpowrotnie pozostawiając nas z niczym więcej jak żalem zmarnowanego czasu.
Bo choć dzień jest coraz krótszy, to noc staje się dłuższa.

…abyś zawsze był komuś potrzebny, i tej radości, gdy czyjaś twarz rozjaśnia się na twój widok.

Każdy człowiek jest skończonym idiotą co najmniej przez pięć minut dziennie. Mądrość polega na tym, by nie przekraczać tego limitu

Dziś, po kilku miesiącach, jestem rozdarta między strachem przed zmianą a strachem, że do końca mojego życia nic się nie zmieni.

Po co tracić nawet jeden dzień z życia na życie kłótnią z kimś, kto jest dla nas tą drugą połówką?



Wszystko zależy od twojego wyboru, obudź się.

niedziela, 21 września 2014

Intruz











"Nigdy nie wiesz ile czasu ci zostaje."







Ludzie umierają. Zdarza się.





-Nie zabijają, dopóki ich nie zapalisz - powiedział, kiedy samochód zatrzymał się przy nas. - A ja nigdy żadnego nie zapaliłem. Widzisz, to metafora: trzymasz w zębach czynnik niosący śmierć, ale nie dajesz mu mocy, by zabijał.







Doceńmy to, co mamy. Przecież to najważniejsze.







Jest za późno na płacz, zbyt niepewnie by ruszyć dalej.





Chciałbym dziś mieć już pod nogami pewny grunt i, ŻYĆ Z TOBĄ, być przy Tobie, mieć coś, wiedzieć już.





"Chyba jestem zły, bo nie jestem z a obok

Między sercem i głową, mną a tobą

Między ciszą i rozmową pisząc i tworząc

Siedzę tu niby obok a jednocześnie przemierzam kosmos

Spójrz jaki piękny dzień w środku tej nocy

Ty tego nie widzisz, mówisz, że potrzebuję pomocy

Zbyt często tak jest i przez to jest tak

Że choć bardzo tego chcę ty nie widzisz żadnych zmian

Bo znów wybieram bycie sam na sam ze sobą

I choć z tobą to jak szedł przez życie sam samotną drogą"






Mimo to czuł niedosyt, bo miłość nie jest łatwa, nosił w sercu dziurę, której nie potrafił zatkać.







nastała we mnie pustka, bezszelestnie rozdzierająca od środka - serce kiedyś przepełnione uczuciami, dzisiaj puste. - słychać tylko ciche uderzenia serca. widać tylko źrenice, rozszerzone od obojętności.




Cisza najwięcej zawiera w sobie treści.




Chciałam być tylko szczęśliwa. Czy to źle?




Nikogo nigdy nie męczy miłość. Męczy nas czekanie, słyszenie obietnic, przepraszanie i ranienie.




Trzeba być gotowym stawić czoło wszelkim trudnościom i pokonać wszelkie przeszkody, by osiągnąć zamierzony cel.







Bo ja codziennie wierzę, że jutro będzie lepiej. Na pewno. Bo jutro na pewno stanie się coś dobrego. Trzeba tylko przetrzymać dziś. I to nic, że najczęściej jutro nie było lepiej i jutro zamieniało się w kolejne jutro. Ale ja wiem, że kiedyś na pewno nastąpi to lepsze jutro. Trzeba tylko poczekać.




Dzielimy złą ciszę obcymi słowami.




Niektórzy ludzie są chodzącymi ideałami kłamstwa. Bezczelnie udają przy nas, że są inni, żeby przy kimś innym być sobą. Pytanie tylko. przy kim są?



Człowiekowi do szczęścia potrzebny jest drugi człowiek, ale tylko ten jeden, właściwy może dać na nie gwarancję.




Nie to, że nie chcę. Po prostu cholernie boję się kolejnych rozczarowań. Moje serce jest słabe. Za młode na śmierć.



Tylko masochistka mogłaby kochać takiego egoistę.



Lecz wciąż pamiętam ten sierpniowy ból.



Jest 4 rano - Ty śpisz. Ja płaczę.



Jakimi słowami określić miłość, która mogła być tą najpiękniejszą w życiu, ale na wskutek splotu niefortunnych zdarzeń po prostu się zjebała?







W dzieciństwie niczego się nie bała, później - wszystkiego. Zwłaszcza życia.






Lecz żadna kołdra nie da tyle ciepła, co druga osoba obok.







Czy aż tak łatwo mnie zastąpić?






Ty, ile kroków w tył zrobiłabyś tylko dla Niego?





Chciałabym, żeby wymyślono sposób na butelkowanie wspomnień. Tak jak perfum. Żeby nigdzie się nie ulotniły i nie straciły na świeżości. Żebym w każdej chwili mogła otworzyć buteleczkę i przeżyć to raz jeszcze.




Dlaczego jestem taki uczuciowy?

Nie, to nie wygląda dobrze, powinienem zacząć się kontrolować

Głęboko w środku wiem, że to nigdy nie zadziała.





Największym cierpieniem dla człowieka jest samotność. nic bardziej nie boli niż świadomość, że straciło się kogoś bliskiego, nawet gdy jest tak blisko...






Wszytko to, co mam to zwątpienia.






No bo kiedy odejdę wszystko będzie mi obojętne, jeśli chodzi o Ciebie, zawsze przy Tobie będę, będę zawsze






Kiedy wydaje mi się,że to dno, rzucasz mi łopatę...


Kiedyś nie byłam taka nerwowa, jak teraz. Mam to w środku. Coś się we mnie bez przerwy trzęsie.










Niekiedy ciężko znaleźć jest w życiu osoby , którym będzie na nas zależało. Ale gdy już takie się pojawią , trzeba o nie dbać.


Bezsprzecznie pusto.










I dlatego, że jesteś słaba, musisz być bardzo silna.






Dałaś mu szanse. Zmarnował i następne kolejne. I wiesz komu prędzej to serce pęknie













Chamski, zajarany, najebany, złośliwy,nieumiejący okazywać uczuć, olewający, nietolerancyjny, zimny, bezwzględny, niezważający na nic i na nikogo, okropny, zły. Kocham Cię.








wtorek, 13 maja 2014

Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy

“Filipie, gdy robiłeś mi pierwszy zastrzyk, wierzyłam, że dajesz mi szczęście. Ale ty już wiedziałeś, że mnie zabijasz. I cieszyłeś się, że kiedyś nie będziesz umierał sam”



Dlaczego akurat teraz, kiedy miałam nadzieję, że Cię spotkam, Ciebie nie ma? Nie mogę napisać, by się umówić… Tak bardzo mi zależało. Teraz to tak bardzo boli.
Dlaczego? Może dlatego, że miałam cichą nadzieję, że marzenia się spełnią. Moje marzenie ma Twoje imię.
Ja już tak dłużej nie potrafię.. Nie daję sobie rady z tą jebaną tęsknotą, pustką i niezmierzoną miłością do Ciebie.
 Czy chciałam tak wiele? Zobaczyć się z Tobą, by wzbić się nad ziemię. Przytulić Cię, by poczuć się bezpiecznie. Porozmawiać z Tobą, by czuć, że komuś jeszcze na mnie zależy. Pocałować Cię, by znów poczuć Twój smak, który jest wspaniały.
To wszystko, czego potrzebuję, żebym poczuła się szczęśliwa i spełniona. Niestety marzenia się nie spełniają i już zawsze będzie tak samo smutno.
Dlaczego tak się stało? Bo spóźniłam się o kilka godzin. Bo miałam nadzieję, że napiszesz jako pierwszy. Bo bałam się Twojej reakcji.
Teraz wiem, że mogłam działać od razu. Nie zwlekać..
Nie cofnę czasu. Jednak gdybym mogła, cofnęłabym go do momentu w którym Cię poznałam, by już nigdy nie popełnić tego błędu.




Ten idiota, który wymyślił leczenie ludzi w białych i pustych pokojach, ma szczęście że już nie żyje. Przysięgam, że rozkurwiłabym go, gdybym tylko stąd wyszła. Napisałabym jakąś skargę, tylko nie wiem dokąd. To chorzy psychicznie zamykają tutaj tych zdrowych ze strachu. Pojebańcy. Tak bardzo ich nie znoszę. Cieszę się, że mam mojego współlokatora, on mnie rozumie. Chociaż coś jest z nim nie halo, bo siedzi przy ścianie i ciągle przekonuje mnie żeby spierdolić przez okno. Tylko kurwa, nie mamy okna. Czasami mówię mu, żeby pooglądał te piękne panienki co siedzą w parku. Wtedy się odpierdala na godzinkę czy dwie. Zdarza się też, że odwiedza mnie taki śmieszny typek, podobno jest lekarzem. Kurewsko przeraża mnie jego złowieszczy śmiech. Jednak szykuje mi papiery, bym mogła stąd wyjść. I za to go lubię…





“Proszę nie zaczynaj się ciąć. To coś strasznego, bardzo się uzależniasz i pozostają blizny. A wiesz co jest w tym najgorsze? Że jak się tniesz i widzisz, że ta krew spływa po Twoich nadgarstkach to się cieszysz. Ten widok daje Ci ulgę. I chcesz jeszcze więcej "może już przestać? niee, jeszcze tylko jedną". No i nie płaczesz. Płaczesz wcześniej. Potem się uśmiechasz. Ale tylko do końca dnia. Jutro będzie to samo.”







“Czekaliśmy i czekaliśmy. Wszyscy. Czy ten łapi­duch nie wie, że od czekania ludziom od­bi­ja szaj­ba? Ludzie cze­kają przez całe życie. Cze­kają na lep­sze cza­sy, cze­kają na śmierć.
Cze­kają w ko­lej­ce, żeby ku­pić pa­pier toale­towy. Cze­kają w kolej­ce po pieniądze. A jak nie mają szma­lu, to cze­kają w jeszcze dłuższych ko­lej­kach po za­siłek. Człowiek cze­ka, żeby położyć się spać, i cze­ka, żeby się obudzić. Cze­ka, żeby się ożenić, i cze­ka, żeby się roz­wieść. Cze­ka na deszcz, cze­ka, aż przes­ta­nie pa­dać. Cze­ka na po­siłek, a kiedy go zje, cze­ka na następny. Cze­ka w pocze­kal­ni u psychiat­ry ra­zem z bandą pomyleńców i sam nie wie, czy jest jed­nym z nich.”


Jest mi tak pięknie smutno... Jak kiedyś.
Kto, zamiast uczelni i dostatniego życia, masy panienek na skinienie wybiera  depresje,samotność i pobyt w psychiatryku z aspołecznym typkiem?
Może ważne rzeczy zdarzają się na wiosnę.


Czuję się dobrze. Ten szpital to azyl dla dziwaków







Czemu to czytasz właściwie? I co sprawia, że masz ochotę czytać dalej? Zawsze mówili mi, że jestem intrygująca, w końcu
sprawdziłem co to znaczy. Brzmi jak choroba, serio. Uważaj.

KIEDY JA CIĘ KURWA KOCHAM. KIEDY JA CIĘ TAK CHOLERNIE MOCNO KOCHAM. KIEDY JA CIĘ TAK CHOLERNIE MOCNO POTRZEBUJĘ.
chora psychicznie.

Od kiedy pamiętam postrzegałam wszystkich dookoła jako szczęśliwych i zadowolonych z życia.Chociaż czułam się jakoś inaczej niż oni. Wiecie, taki jeden szary człowiek wśród kolorowych. Lekarz stwierdził, że jestem chora psychicznie. Próbował to ładnie ująć, żeby mnie nie urazić. Jednakże przyznacie chyba, że nie można w miły sposób powiedzieć komuś że jest jakimś wariatem. W każdym bądź razie mój wieczny śmiech i niezwykła radość w towarzystwie innych nie była realnym szczęściem, tylko pieprzoną chorobą. Obawiałam się co ze mną zrobią, pocieszali mnie że wezmą mnie do szpitala tylko na miesiąc. Tylko? Ha, szuje. Gdybym wtedy wiedziała jak te przeklęte 30 dni może się dłużyć… Tym bardziej będąc w istnym piekle. Wyobraźcie sobie tyle dób łudząco do siebie podobnych w tym obrzydliwym białym pokoju z tymi dziwnymi ludźmi. Jak śmieli mnie do nich porównywać?

Próbujesz złapać powietrze w płuca… nie udaje ci się… to nic dziwnego… Bo nie potrafisz kontrolować tego co czujesz...

Zabawne, jak nasze wybory zmieniają to, kim się stajemy. Wybór takiej, a nie innej ścieżki. To naprawdę dziwne.


„Czuł, że nie ma takiego słońca, które zdałoby rozświetlić ciemności ogarniające jego serce.”



Przemilczenia dzielą bardziej niż nieobecności.

Natura człowieka potrafi zaskoczyć jego samego.



Tym sposobem od wczoraj znów niewyobrażalnie tęsknię



Może byłabym in­na, gdy­by ktoś myślał o mnie przed snem.




Nie potrafię opisać tego jak wszystko we mnie płacze , jak każda częś`ć mojego ciała woła o pomoc.




Niby wszystko jest tak jak powinno, ale jednak coś jest nie tak.





Pot­ra­fimy dos­trzec spa­dającą gwiazdę, która jest tak od­legła, a nie umiemy zauważyć, jak upa­da człowiek, na­wet kiedy ma­my go w zasięgu ręki.





Ile można powiedzieć człowiekowi, którego nie zobaczy się po raz drugi w życiu?








Chcę cofnąć się do chwili, w której podjęłam decyzję o popełnieniu tego błędu.




Tęsknie za miłością, tęsknie za przeszłością, za szczęściem.. a tak na prawdę tęsknie za Jego dotykiem, uśmiechem, pocałunkiem, przytuleniem, mową, oczami, uśmiechem za całym nim. Chciałabym tak po prostu nie mieć Go w sercu ale móc się do Niego przytulić.




Parę miesięcy buduje się mozolnie osłonę przed tym wszystkim, co człowiekowi w życiu nie wyszło, czyni się wielki wysiłek, największy, na jaki nas stać, żeby cała konstrukcja była jak najtrwalsza i w rezultacie trwałość jej wystarcza na jeden wieczór.

wtorek, 1 kwietnia 2014

dum dum dum...



Widziałem zapłakaną parę, wsiedli razem w wieczornego busa
On gdzieś dalej usiadł i stare słuchawki miał na uszach
Ona vis a vis niego, ja pomiędzy nimi stoję
I zaczęło łzawić niebo i napawać niepokojem
I oboje już nie mieli wtedy nic do stracenia
Bo stanęła Ziemia i wymieniali spojrzenia, nawet Phenian
Mógłby się uczyć od niej co to kult jednostki
Jej wzrok co raz mocniej ładował ból pod mostki im













I nawet Louis nie przekona jej, że piękny jest świat
I da się lubić. Przepona mocniej tętni, i tak
On pewnie by wolał już oszczędzić męki lecz strach
W jej ramionach się już gnieździł, trzęsła się cała
Wybiegła rzucając na dobranoc mu "spierdalaj"
Widocznie nocy tej nie chciała więcej krzywdy
Pomóż mi zamknąć oczy, bym nie widział tego nigdy już















znam kilka słów które ranią jak nigdy patrzysz na nią niby anioł - a krzywdzi







zraniłem kilka dobrych kobiet
i kiedy przyjdzie dobry moment jeszcze je przeproszę
zrobiłem kilka głupstw
dla ciebie częściej brzytwa nóż, a nie kilka róż
bez sensu, kilka lat, bez sensu!
a mówili nam że pójdzie bez przeszkód
znów się wkurwię, jak kilka libacji wcześniej
i tak znów wszystko między nami jebnie
często czuję się samotny, nawet gdy z kumplami jestem
i kilka razy o to miałem już pretensje
i upadam, pierdolę że się znowu nie układa
i powtarzam że już miałem nie upadać






















tak wiele chce powiedzieć, ale czuję się jak frustrat
strach przed Twoją reakcją knebluje mi usta
nie myślałem, że ten moment będzie trudny tak
w głowie natłok myśli, ale znowu słów mi brak
gdy tak patrzysz nie mogę ze słów nic wyrzeźbić
moich strun głosowych nie ruszyłby nawet Jimi Hendrix
tyle pytań chcę Ci zadać, które mi w głowie siedzą
ale zbyt boję się, że zadasz mi ból odpowiedzią
czasem mam ochotę tu zacząć wszystko od nowa
zamiast wymieniać spojrzenia, zacząć wymieniać słowa
choć jedyny wyraz tu to wyraz zwątpienia na twarzach
to czuję tęsknotę gdy znów sobie Ciebie wyobrażam






















Nadal pada deszcz, nienawidzę świata wokół
gdy widzę każdą z łez co ufała sile pokus
znów czuję niepokój, krzyk amoku z dala dławię
wiem, że to naprawię, że nie mogę zawieść
że nie mogę zanieść nas tam gdzie obojętność
bo miłość wstęgą jest co owija piękno
gdy czuję Twe tętno, nie ufajmy aortom
jeśli to wspólny horror, nie możemy się potknąć
idźmy! Świata podłość zamieniajmy w uśmiech
idźmy! Lecz pamiętajmy o tym co okrutne
i znowu oczy smutne błyszczą jak monety
bo wczoraj jak kretyn znów wódkę o sekrety
pytałem
















Przyszedłem po Ciebie i ujrzałem Cię martwą
więc rozerwałem niebo i zabrałem Cię stamtąd
nie pytaj "czy warto" mnie, ja jestem ślepcem
mam swoją ideę i tej idei depczę kwestie te
które testem głębokości w ranach są
wybacz kochana ten świat nie był dla nas
bo planował zamach na to co piękne w nas jest
jeden duch, trzy pasje serc Haile Selassie
nieważne jak nazwiesz to co od lat łączy nas
bo pacynki na linach pragną dreszczy na kończynach
więc nie pytaj mnie o finał, kochanie, ja w nim nie grałem
nie pytaj mnie co będzie dalej, pozwól oszaleć
a wokale i detale w nich, szalę przechylą do nas
i zapiszemy imiona dziś na historii stronach
















Gdy będę chciał coś obiecać to mnie pieprznij w twarz
To mniejszy ból niż oglądać jej policzki we łzach
Pierwszy raz czy znów, Piękny smak tych słów
Brak twych ust czas układać już te takty z nut
Kartki w ruch poszły znowu , cóż
Widocznie powód mam, i nie mówie nikomu już
że czuje strach kiedy świat stoi w miejscu
a ona Cię prowadzi do tej bramy wyjściowej w swoim sercu
a nad nią napis EX i nie wracaj
tak obiecuje sobie sama, choć też potrafi wybaczac





















Kilka słów ma większą wartość niż diamenty, które są wieczne,
Kilka ostatnich kroków z tobą przejdę,
Trzymam cię mocno za rękę idąc przez tłum nieznajomych,
nie możesz się mi zgubić, nie ma mowy,
Nie ma mowy, nie ma słów, nie ma nas, nie ma emocji,
Czas muruje usta, oczy tracą blask bez tego,
Nie mam nic,
Bez tego nie ma mnie, jestem pusty w ryj,
Daj mi chociaż szept, a już wiem że to ty,
Niekończący się ciąg sylab jak tasiemiec ,
wychodzi i uderza z bólem o przekrwione podniebienie,
Często mi się nie chce, mówię, że nawet nie mam chwili,
a za chwilę rozmawiam już z kimś innym,
To pieprzona depresja ciągnie mnie pod wody taflę,
nie słyszysz mnie, mój krzyk jest niemy choć na ciebie patrzę,
Te kilka słów może uratować Dziś - mów do mnie,
I nie pozwól mi iść.












Nie spotkałem Cię tu jeszcze choć słyszałem jakieś plotki
takich jak ja masz tu setkę każdy pyta jak nie zwątpić
jak ten co wali nocki wcześniej mija się z sąsiadem
na pół piętrze jego żona drze się , wzywa Cię w ekstazie
Gdzie jesteś ? gdy wiernym krew cieknie z kolan
jak nie wiesz to nie widziałeś , nie chcesz albo się przekonasz
kim jesteś ? nie stoisz z nami nie wiesz o nas nic
więc jakim kurwa prawem mówisz o naszych wyborach
osiedlowe znajomości tracą barwy jak ich ławki
małolatki zajdą z każdym jak ich matki
mówią że to Twoje dzieci powiedz tamtym jak tym gardzisz
a później karz im paść i płaszczyć
Twoi ludzie , kiedy nie myślisz , jak oni bluźnisz
karmią się nawzajem fałszem , wszyscy inny to intruzi
staje im na przeciw idę , w butelkach mam benzynę
nigdy nie słyszałeś gdy krzyczałem dziś powiedz gdzie byłeś







ty chodź ze mną tam, zanim uśniesz, kochanie

podaruj mi uśmiech i zaufanie

stańmy tam, skąd widać granice miasta

nie chce być sam, bo pewnie spadnę na asfalt

i basta.. nikt nie traktuje nas poważnie,

namalujemy tęczę, przecież mamy wyobraźnie



i tańczmy wśród chmur, połykając niebo










Wspominam ten moment, nasze spotkanie pierwsze
Już wtedy obiecałem sobie, że tego nie spieprzę
I może to bardzo głupie, albo chociaż trochę śmieszne
Ale dalej chyba łudzę się, że coś z tego będzie
Choć nie znaliśmy się długo, byłaś bliską mi osobą
Przez ten okres, nie widziałem świata poza Tobą
I dalej go nie widzę, nie wiem jak sobie poradzę.
Znasz ten ból, kiedy uczucia biorą nad Tobą władzę?
Mogłaś być tą jedyną, byłaś moim ideałem
A najgorsze w tym wszystkim, jest to, że jesteś nim dalej
Każdy Twój ból czułem na sobie, kiedy Cię pocieszałem
I mogłem go czuć podwójnie, żebyś Ty nie czuła wcale












Wiem, że leżysz zapłakana, kiedy piszesz sms-y
I dobija mnie świadomość, że nie mogę Cię pocieszyć
Bo ciągle mi zależy, chciałbym móc Ci teraz pomóc
Wiem, że Ty teraz nie możesz gadać, i chcesz
żebym wszedł do domu.
Wyjrzyj przez okno, zobacz czy tam jeszcze jestem
Może zobaczysz butem zrobione na śniegu serce
Popatrz sobie na nie, to jak moich uczuć kalka,
Może będzie jeszcze całe, bo moje jest już w kawałkach
















-Co oznaczała ta podróż? Ile nocy i dziwnych poranków trwa ten obłęd?
-Ale co teraz? Co będzie dalej?
- Jest zbyt pokręcony by żyć i zbyt rzadki by umrzeć.







Wiatr śpiewa melodię, szczerze, nie znam jej
Miedzy nami rwąca rzeka uczuć
Ja jeden, ty drugi brzeg
Ja lewo, ty prawo
Ja biała, ty czarna
A szarości jak inne półsrodki obchodzą mnie mało
Już niewiele mi zostało emocji pazernych
Póki co czuję chłód słyszę jak zgrzytają zęby
Drętwieją palce, skóra bieleje jak prześcieradło
Czuję, już niewiele nam zostało
Coraz ciężej przełykam ślinę przez gardło
Najpierw umiera serce, a później ciało
Z ust leci para, chociaż nic nie palę
Czuję kłucie w pluchach, jakby się wbijało w nie tysięcy parę igieł
Żyje, idę, to asfalt ściera mnie i puszcza z dymem
Wczoraj mnie ciągnie na dno
Jutra nie znam
Proszę, potrzebna mi jest tylko jedna…






środa, 26 marca 2014

Wszystko zaczynam od nowa. Mam zamiar cieszyć się życiem, iść i pokonywać przeszkody. Nie poddałam się.



ZAPYTAJ SIEBIE: CZY TO BĘDZIE MIAŁO ZNACZENIE ZA ROK OD TERAZ?















Zawsze myślałam, że byliśmy idealni.

Wiesz co najbardziej boli przy złamanym sercu?
To, że nie pamiętasz jak się czułeś wcześniej.
Spróbuj zatrzymać to uczucie, ponieważ jeśli odejdzie...
Nigdy go nie odzyskasz.










Najłatwiej jest wtedy gdy nic nie masz.
Przynajmniej nie mogą Ci już więcej niczego odebrać

















Nie odchodź, proszę Cię.
Nie rób tego bo musisz, przecież wiem że nie chcesz.
Czy nie jesteśmy idealni?












Wycofam się z Twojego życia. Odpuszczę, bo nie chcę zmuszać nikogo do kochania kogoś takiego jak ja..













niechcący rozniesiemy ich mózgi w drobny pył, tak jak oni niegdyś nasze wnętrza


















Są osoby , którym odmówienie jest niemożliwe .


















Gdybym nie miał nic na sumieniu, nie wracałbym do Ciebie po tylu rozłąkach. Ale prawda jest taka, że tylko z Tobą mogę każdy problem rozwiązać. Nie było i dalej nie ma kobiety, która dawałaby mi zapomnienie o największych porażkach, jakie poniosłem, oprócz Ciebie.










Weźmy mnie, na przykład. Całe moje życie, to nic innego, jak oczekiwanie. Przez całe życie, prawdę mówiąc,czuję się jakbym nie robił nic innego, tylko tkwił na stacji kolejowej. I odnoszę wrażenie że życie, które właśnie przeżywam, nie jest prawdą, tylko długim oczekiwaniem na coś rzeczywistego, coś istotnego.
















W miłości nad niczym nie mamy kontroli. Nasze serca i umysły są nękane cierpieniem, ale także zachwycone obezwładniającą potęgą emocji, które każą nam zapomnieć o prawdziwym świecie.




Marzę o tym, co dla innych jest oczywiste: aby noc zacisnęła się wokół nas jak pętla. Móc zapytać: "Nastawiłeś budzik?". Lub: "Przypomnij mi, że kończy się pasta do zębów". Zwyczajnie trochę się ponudzić, bez żadnych uniesień.


Odezwij się jak już będę ważniejsza od całej reszty.



Musi pani trochę zobojętnieć, uzbroić się psychicznie przeciwko zbyt silnym uczuciom.


















A po co żyć bez uczuć? Ja czuję coś do ciebie, coś we mnie poruszasz. Tak, to trudne i rozprasza mnie, a dzięki temu wiem, że jest we mnie jeszcze coś oprócz strachu.




Facet ma stymulować. Sprawiać, że się czerwienisz. Zapewniać rozrywkę intelektualną. Podkręcać atmosferę, nie zgadzać się z Tobą, rzucać Ci wyzwania. Ma słuchać uważnie i dać Ci się wypowiedzieć. Ma Cię rozśmieszać i sprawiać, żebyś czuła się ważna.

Nasza miłość na pewno wciąż trwała, ale po prostu była bezużyteczna, ciężka do udźwignięcia, bezwładna w nas, jałowa jak zbrodnia lub potępienie. Była tylko cierpliwością bez przyszłości i upartym czekaniem.



















`Jestem sam. Jesteśmy sami oboje i zastanawiam się, czy można być samemu we dwoje.


cały ten świat opada z sił kiedy się kończy miłość
Wydaje mi się, że życie polega na tym, żeby zawsze znaleźć czas nawet gdy go kompletnie nie ma, żeby tak najzwyczajniej usiąść z kubkiem herbaty albo kawy i poczytać dobrą książkę, i powiedzieć: to była dobra książka! Popatrzeć na kogoś z zachwytem i nie bać się powiedzieć pewnych rzeczy. Żyje się tylko raz.









Razem układali to co teraz muszą zniszczyć.



Tak bardzo jej na Nim zależy. Dla krótkiej chwili spędzonej z Nim zrobi wszystko. To nic, że potem cierpi. Jest na to przygotowana, chociaż wierzy w inne zakończenie. Naiwna. I tak brnie w coś co nie ma sensu, wierząc, że może jednak zacznie mieć jakiś sens. Bezsensu.



Kiedy po raz czterdziesty sprawdzałam czy nic nie napisałeś. Stało się oczywiste. Telefon się psuję.








Zaopiekuj się moim sercem, zostawiłam je przy Tobie.




Są takie momenty kiedy czuję ból w płucach, jakby żegnały się z powietrzem.







Gdybym naprawdę powiedział to wszystko, co chcę powiedzieć, dopiero wtedy wszyscy by mnie znienawidzili.







Ten, który kocha, powinien dzielić los tego, kogo kocha.





co Cię trzyma przy mnie, lepiej by Ci było z dala.



przyzwyczaj się, że jeśli chcesz coś od życia, musisz mu to wyrwać.





wrażliwość do pewnego stopnia jest pozytywna później zaczyna przerażać to, jak człowiek może być słaby.




Cenię ludzi za szczerość, a nie szczere intencje.



Jak długo będziesz przeżywała rzeczy, które odeszły?





nigdy nie potrzebowałam niczyjej pomocy, obecności, uczucia. Jednak w tej chwili widzę w jak wielkim byłam błędzie. Tak więc błagam, nie odchodź, bo wiem, że bez Ciebie nie dam rady.